Przeprowadzka do Danii – jak się urządzić i nie zbankrutować?

Przeprowadzka do Danii, zarówno na czas erasmusowego stypendium jak i w celach zawodowych, to spory wydatek. Jak powszechnie wiadomo, kraje skandynawskie do najtańszych nie należą, zatem poniżej przedstawiam kilka porad odnośnie do tego jak samodzielnie wystartować w Danii bez nadwerężania budżetu.

Przeprowadzka do Danii – zakwaterowanie

Trudno się nie zgodzić, że wynajęcie mieszkania to kwestia kluczowa. Przedmieścia Kopenhagi, Aarhus i innych większych miast, są bardzo dobrze skomunikowane z centrami, zatem nie warto przepłacać i szukać mieszkania lub pokoju w samym sercu miasta. Sytuacja może wyglądać nieco gorzej na prowincji, jednak i tam warto najpierw wybadać ewentualną logistykę. Potencjalne odległości dzielące nas od miejsca pracy czy uczelni najlepiej sprawdzić posiłkując się stroną Rejseplanen. Świetnie konfiguruje ona najlepsze opcje dojazdu z punktu A do B, uwzględniając różne środki transportu. W ten sposób możemy łatwo sprawdzić na ile dogodna jest lokalizacja potencjalnego mieszkania.

Jak znaleźć swoje m3?

Znalezienie lokum w Kopenhadze to zadanie szczególnie trudne. Stolica jest miejscem obleganym nie tylko przez cudzoziemców i zagranicznych studentów, ale przede wszystkim przez samych Duńczyków. O kwaterunek toczy się tam zatem konkretna rywalizacja. Najpopularniejsza strona internetowa do wyszukiwania mieszkań to BoligPortal. Sama swego czasu znalazłam na niej kąt w kopenhaskim Bispebjerg. Równie popularna witryna to dba (odpowiednik polskiego OLX), gdzie w zakładce „boliger” można rozejrzeć się za mieszkaniem lub pokojem do wynajęcia. Poza tym warto poszukać szczęścia na facebookowych grupach, skorzystać z poczty pantoflowej lub rozejrzeć się za ogłoszeniami na uczelni. Na duńskiej prowincji znalezienie mieszkania nie jest szczególnym problemem, a ceny wynajmu są adekwatnie niższe w stosunku do miejskich.

Co z depozytem?

Ważnym aspektem każdego najmu jest w Danii kwestia depozytu. Zazwyczaj jest to niebagatelna kwota potrójnego czynszu, wpłacana natychmiast po podpisaniu umowy. Taka kaucja to duński standard, więc wszelkie ogłoszenia pozbawione tej opłaty, można z góry uznać za podejrzane. Wielokrotnie słyszałam niestety o problemach z odzyskaniem depozytu, a Duńczycy chętnie doszukują się najmniejszych powodów, by zablokować zwrot kaucji. Dobrze jest więc zabezpieczyć się dokumentacją fotograficzną mieszkania, wykonaną w momencie wprowadzenia się. Pozwoli ona rozstrzygnąć ewentualne kwestie sporne z właścicielami.

Przeprowadzka do Danii i meldunek

Jeżeli planujecie pobyt w Danii przynajmniej na kilka miesięcy, to warto uzgodnić z właścicielem mieszkania kwestię zameldowania. Meldunek jest niezbędny do otrzymania numeru CPR (odpowiednik polskiego numeru PESEL) i tzw. „żółtej karty”, bez której życie w Danii jest utrudnione, a czasem wręcz niemożliwe.

Umeblowanie nowego mieszkania

W większości przypadków mieszkania na wynajem w Danii są nieumeblowane, co stanowi kłopot szczególnie dla studentów przyjeżdżających do kraju na wymianę na kilka miesięcy lub osób pracujących tymczasowo lub wakacyjnie. Z pomocą mogą tu przyjść niskobudżetowe sklepy takie jak Jysk czy Ikea, oferujące meble codziennego użytku w przystępnych cenach. Okres intensywnych wyprzedaży, to również dobry czas, by zajrzeć do Idé Møbler lub Ilvy. W Danii nie brakuje także sklepów z używanymi meblami, z których wiele to antyki. Zamiłowanie Duńczyków do minimalizmu i biało – czarnej palety barw sprawia, że zainteresowanie antykami jest w kraju niewielkie. Na targach staroci można więc znaleźć najprawdziwsze perełki. Warto również dołączyć do facebookowych grup konkretnych miejscowości z przypisem „køb/salg/bytte/bortgives” (kupno/sprzedaż/zamiana/oddanie za darmo).

Flying Tiger

Wiele użytecznych drobiazgów w rewelacyjnych cenach dostaniemy w sieci sklepów Flying Tiger Copenhagen, oferujących przysłowiowe mydło i powidło. We Flying Tiger można zaopatrzyć się w akcesoria kuchenne, naczynia, donice, wszelkiej maści pojemniczki i pudełeczka. Oprócz tego kupimy tam ładnie zaprojektowane i dobrze wykonane akcesoria dekoracyjne – haczyki, obrazki, lampy i lampki, plakaty oraz akcesoria papiernicze. Flying Tiger wesprze nas również przy organizacji parapetówki – szeroki wachlarz gadżetów imprezowych zapewni odpowiednią ilość kolorów i brokatu.

Równie przydatnym, choć nieco droższym od Flying Tiger sklepem, jest sieć o nazwie Søstrene Grene. Marka założona przez dwie siostry – Inger i Ruth, ma w swojej ofercie akcesoria dekoracyjne i plastyczne, a także niektóre produkty spożywcze.

W duchu zero-waste

Mieszkając w Danii, regularnie zaglądałam również do sklepów z używanymi rzeczami. Wiele oddziałów na terenie całego kraju ma np. „Czerwony Krzyż”, gdzie można obkupić się w ubrania, książki czy sprzęty gospodarstwa domowego. Do dziś mam w domu kilka białych kruków wyłowionych w tego typu sklepach. Problemem takich miejsc są pojedyncze egzemplarze lub niekompletne zestawy kieliczków, talerzy lub sztućców. Jeżeli nie przeszkadza Wam dizajnerski eklektyzm, to jak najbardziej zachęcam do zakupów w trendzie „Zero Waste”.

Przeprowadzka do Danii i trasport

Synonimem słowa „Dania” jest rzeczownik „rower” i to właśnie w ten sprzęt najlepiej zaopatrzyć się na samym początku pobytu. Nowy bicykl to rzecz jasna wydatek rzędu 1000+ koron, jednak są tańsze sposoby na stanie się posiadaczem dwóch kółek. Rowery w dobrym stanie można zazwyczaj odkupić od studentów kończących pobyt w Danii, którzy są na tyle zdesperowani, by pozbyć się swojego pojazdu za jakiekolwiek pieniądze. Mój pierwszy kopenhaski rower odkupiłam od wracającej do kraju studentki za zaledwie 500 dkk, przy czym był on w rewelacyjnym stanie. Dodatkowym wydatkiem była jedynie blokada rowerowa w cenie 40 dkk (tu z pomocą przyszedł niezastąpiony Flying Tiger!). Dania jest terenem dość płaskim, a ścieżki rowerowe są powszechne, zatem na rowerze można dojechać w zasadzie wszędzie. Jeśli chodzi o duńską komunikację miejską, to zasługuje ona na medal w kwestii wydajności i komfortu, ale wysokie koszty biletów szybko odchudzą każdy portfel. Inwestycja w rower jest zatem najtańszą (a zarazem ekologiczną!) alternatywą.

Dania samochodem?

Jeżeli planujecie przyjazd do Danii własnym samochodem, to należy pamiętać o przepisach związanych z rejestracją pojazdów. Auto na zagranicznych tablicach rejestracyjnych może znajdować się na terytorium królestwa przez nieprzerwany okres maksymalnie trzech miesięcy. Po tym czasie należy albo przerejestrować auto, albo wyjechać z Danii. Koszt przerejestrowania samochodu wiąże się z wysokimi podatkami i innymi opłatami, więc zdecydowanie nie jest to opcja niskobudżetowa. Zakup auta w Danii to duży wydatek nawet dla samych Duńczyków, stąd większość z nich również wybiera dwa kółka zamiast czterech.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *