10 obrazów (z) Danii

Czy znacie duńskie malarstwo? Duńczycy mogą się pochwalić imponującą historią własnej sztuki. Przez wieki Królewska Akademia Sztuki w Kopenhadze kształciła wielkiej sławy artystów. Studiować tutaj chcieli nie tylko Duńczycy, ale również adepci z innych państw skandynawskich czy dzisiejszych Niemiec.

Emiliana Konopka
Utulę Thule

 

Właśnie dlatego w kopenhaskim Statens Museum for Kunst można podziwiać znakomite przykłady Złotego Wieku duńskiej sztuki, przypadającego na pierwszą połowę XIX wieku. Ale duńscy artyści wyznaczali kierunki i w późniejszym okresie, pod koniec wieku, gdy studenci Akademii postanowili zbuntować się jej regułom i założyli kolonię artystyczną w odległym od stolicy Skagen. W tamtejszym muzeum mieści się kolekcja nowoczesnego malarstwa zainspirowanego naturalizmem i impresjonizmem. Choć różnie patrzyli na malarstwo, artyści kolejnych pokoleń przedstawiali ten sam kraj. Przedstawiamy Danię w dziesięciu obrazach.

Christoffer Wilhelm Eckersberg (1783-1853), Rosyjski okręt linowy „Asow” i fregata zakotwiczona w forcie Helsingør (Det russiske linieskib “Assow” og en fregat til ankers på Helsingør red). 1828, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

File:Det russiske linieskib "Assow" og en fregat til ankers på Helsingør red.jpg

Eckersberg, pełniący wiodącą rolę w malarstwie duńskiego Złotego Wieku, jest kojarzony przede wszystkim z klasycyzującymi storiami i biedermeierowskimi scenami rodzajowymi. Bardzo często zajmowały go tematy marynistyczne, jak w tym przypadku. Malarz stworzył go tuż po powrocie z Italii, gdzie utwierdził się w przekonaniu o konieczności malowania z natury, najlepiej spędzając godziny na szkicowaniu krajobrazu. Przykładał wielką wagę do szczegółów; na obrazie możemy zobaczyć każdy detal statków. Dzieło to pokazuje nie tylko zamiłowanie malarza do morza, ale również wielką wrażliwość na dramat dziejący się na niebie. Szczególnie interesowały go chmury, ich ruch po nieboskłonie, zmienność kształtów i kolorów. Prowadził nawet dziennik, w którym spisywał codzienne obserwacje nieba.

Christen Købke (1810-1848) Widok z Dosseringen przy jeziorze Sortedam na Nørrebro (Udsigt fra Dosseringen ved Sortedamssøen mod Nørrebro). 1838, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Christen Købke: A View of Lake Sortedam from Dosseringen Looking towards the Suburb Nørrebro outside Copenhagen

Uczeń Eckersberga, interesował się podobnymi tematami. Równie chętnie studiował niebo, ale najchętniej portretował Kopenhagę i jej okolice. Widok z Dosseringen to obraz szczególnie ważny dla rozwoju duńskiego malarstwa romantycznego, bo wykracza poza naturalistyczne malarstwo mieszczańskie Złotego Wieku. Købke, wybierając niemal błahy temat kobiet stojących na pomoście i patrzących w dal, przekształca scenkę rodzajową w wyidealizowaną wizję Danii. Malowany w pracowni, znacznie różniący się od pierwotnych szkiców, obraz ten tknie nastrojowością typową dla twórców romantycznych. Stanowi jeden z najchętniej reprodukowanych obrazów duńskich tego okresu.

Jørgen Valentin Sonne (1801-1890), Scena wiejska (Landlig scene), 1848. Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Nazwisko Jørgena Sonne nie należy może do najbardziej rozpoznawalnych dla sztuki duńskiej (ale jego dziełem są choćby malowidła na zewnętrznych ścianach Muzeum Thorvaldsena w Kopenhadze), obraz Scena wiejska świetnie wpisuje się w narodowy nurt malarstwa, zapoczątkowany romantycznymi obrazami Købke’ego. Scena ta świetnie sprawdziłaby się sztuce propagandowej, jaką znamy z komunizmu. Zawiera wszystkie cechy dumy z duńskiej wsi: panie mają na sobie stroje ludowe, których kolorystyka nawiązuje do barw flagi duńskiej, w dodatku przedstawione są jako radośnie wykonujące swoją pracę. Nastrojowy pejzaż duńskich pól o zmierzchu zostaje uzupełniony wikińskimi kompozycjami z kamieni (które malarz “wstawił” do krajobrazu, bowiem tak naprawdę ich tam nie było). Obraz odwołuje się więc do wikińskiej tradycji Duńczyków, a także do antyku (kobiety niosące beczki na głowach przypominają greckie kariatydy). Mamy tu jeszcze więcej symboli: dziecko to znak wspaniałej przyszłości dla Danii, kuropatwy symbolizują bogactwo, natomiast bociany są narodowym symbolem Danii. Tego typu obrazy budowały duńską tożsamość narodową.

Laurits Andersen Ring (1854-1933), Żniwa (I høst), 1885. Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

File:L.A.Ring Harvest.jpg

Kiedy porównamy tę scenę z powyższą Sceną wiejską, łatwo wychwycimy różnicę, jaka zaszła na przestrzeni kolejnych kilkudziesięciu lat. Romantyczny, nieco idealistyczny obraz wiejskiej wsi według Sonne’a wydaje się niemal naiwny w porównaniu ze Żniwami Ringa. W obrazie tym widzimy wpływ francuskiego realizmu, przede wszystkim inspirację obrazami Jean-François Millet. Na tym etapie twórczości Ring inspirował się scenami wiejskimi, znajdując kompromis między tradycją a nowoczesnością. Choć nawiązuje on do motywu związanego z duńską wsią, maluje ją w sposób nowoczesny; to żniwiarz stanowi tutaj główną rolę, jego praca zostaje postawiona na piedestale. Nie ma tu niemal w ogóle miejsca na niebo, które – jak porównamy z obrazem Sonne’a – zostaje zepchnięte na margines. To ważny sygnał. W nowym świecie Bóg nie jest już centralną postacią, to ziemskie kwestie interesują artystów bardziej niż niebiańskie anioły, odrzucone przez realistów.

Michael Ancher (1849-1927), Przenoszenie łodzi ratunkowej przez wydmy (Redningsbåden køres gennem klitterne), 1883. Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Jedna z najważniejszych prac Michaela Anchera, będąca swego rodzaju manifestem kolonii artystycznej w Skagen. To właśnie do tej rybackiej miejscowości na północnym skraju Danii zaczęli zjeżdżać artyści w latach 80. XIX wieku. Przyciągała ich prostota i autentyczność osady, daleka od hipokryzji obecnej w stolicy. Malarze inspirowali się życiem codziennym rybaków. Portretowali ich zarówno przy pracy, jak i podczas odpoczynku. Tworzono w duchu naturalizmu, ukazując wszelkie aspekty życia, nawet te najmniej przyjemne czy radosne, jak pogrzeby czy wypadki przy pracy. Tutaj Ancher przedstawia rybaków jako współczesnych bohaterów, nowych wikingów, co dzień ryzykujących życie dla dobrego połowu zapełniającego byt całej rodzinie. W niemal fotograficznym kadrze ściska całą grupę mężczyzn, przedstawiając różne typy fizjonomiczne, będące portretami poszczególnych mieszkańców Skagen.

Peder Severin Krøyer  (1851–1909), Hipp hipp hurra! Uczta artystów w Skagen (Hipp hipp hurra! Konstnärsfest på Skagen), 1888.  Göteborgs Konstmuseum

File:Hipp hipp hurra! Konstnärsfest på Skagen - Peder Severin Krøyer.jpg

Kolonia artystów w Skagen powstawała etapami. Najpierw na stałe osiedlił się tu Michael Ancher, który – poślubiwszy córkę właściciela lokalnego hotelu – zaczął namawiać kolegów ze studiów do letnich sesji w tej malowniczej miejscowości. Często odwiedzał Skagen Peder Severin Krøyer, który chętniej niż rybaków portretował życie kolegów i koleżanek. Obraz Hipp hipp hurra! to jeden z najczęściej rozpoznawanych w sztuce duńskiej, często reprodukowany i cytowany w kulturze popularnej. Przedstawia artystów i ich rodzinny podczas letniej uczty na świeżym powietrzu. Ze względu na swoją popularność dzieło to doczekało się też wielu analiz i interpretacji. Jedna z nich zwraca uwagę na kwestię nierówności płci – mężczyźni, w postawie aktywnej, wznoszą toast na stojąco, natomiast panie siedzą przy stole, opiekują się dziećmi. Obraz jest też świetnym przykładem recepcji impresjonizmu w sztuce skandynawskiej. Wielu artystów podróżowało wówczas do Francji, będącej kolebką nowoczesnego patrzenia na malarstwo. Nic dziwnego, że po powrocie do kraju nie znajdowali sobie miejsca w konserwatywnej Kopenhadze i woleli zakładać kolonie z dala od stolicy.

Anna Ancher (1859-1935), Promienie słońca w Niebieskim Pokoju (Solskin i den blå stue), 1891. Skagens Museum.

Anna była córką właściciela największego hotelu w Skagen, do którego zjeżdżali malarze z miasta. Wkrótce poślubiła Michaela i wspólnie tworzyli artystyczną parę, jakich wiele było w końcu XIX wieku. Kobiety stawały się malarkami, i choć wciąż czekały ich obowiązki domowe, miały własne pracownie i czas na malowanie. Twórczość Anny jest niezwykła, bo choć początkowo zajmowały ją motywy, które przedstawiał mąż – życie codzienne rybaków – z czasem jej twórczość ewoluowała w bardziej intymną, barwną grę luministyczną. Promienie słońca w Niebieskim Pokoju to bodaj najsłynniejsze dzieło Anny, przedstawiające wnętrze domu Ancherów w Skagen, a w nim córkę, Helgę. To niezwykłe, emocjonalne malarstwo przywołuje echa japonizmu i fascynacji impresjonizmem kobiet, takich jak Berthe Morisot. Właśnie ze względu na eksperymenty barwne i świetlne, wykraczające znacznie twórczość jego męża, Anna uznawana jest za jedną z najciekawszych artystek duńskiej sztuki tego okresu.

Peder Severin Krøyer  (1851–1909), Letni wieczór na plaży w Skagen (Sommeraften på Skagen Sønderstrand). 1893, Skagens Museum

File:P.S. Krøyer - Summer evening on Skagen's Beach. Anna Ancher and Marie Krøyer walking together. - Google Art Project.jpg

Bardzo ciekawa jest późniejsza twórczość Krøyer’a, szczególnie tzw. “błękitne obrazy” malowane na plaży w Skagen. W nich Krøyerowi udało się uchwycić kolorystyczny efekt wieczornego nieba latem. Liczne obrazy przedstawiające spacerujących przyjaciół, głównie jego żonę Marię wraz z Anną Ancher, ukazują moment, kiedy wieczorne niebo spaja się z morzem i tworzy jedną błękitną plamę, w której nie sposób odnaleźć horyzont. Tzw. “błękitna godzina” była ulubioną porą malarza i przyniosła mu niezwykłą popularność na salonach w Kopenhadze. Wkrótce Skagen stało się popularnym kurortem dla bogaczy z Kopenhagi, czemu przysłużyła się nie tylko sława malarzy ze Skagen, ale też budowa kolei i turystyczny rozwój miejscowości. Piękna plaża i piaszczysta okolica tego najdalej na północ wysuniętego cypla Danii przyciąga turystów do dziś, a drugie pokolenie artystów, choć już nie tak innowatorskich jak Krøyer i jemu współcześni, również inspirowała się tymi pięknymi widokami.

Jens Ferdinand Willumsen (1863-1958), Jotunheimen, 1894. Willumsens Museum, Frederikssund

Znalezione obrazy dla zapytania Jens Ferdinand Willumsen

Willumsen to zdecydowanie jeden z najciekawszych artystów Duńskich przełomu wieków. Początkowo związany z kolonią w Skagen, szybko zainteresował się symbolizmem i twórczością Paula Gauguina. To właśnie postthaitańska sztuka tego francuskiego malarza stała się punktem wyjścia do projektu niezwykłej ramy obrazu Jotunheimen. Sam obraz przedstawia górzysty krajobraz Norwegii, która – choć wówczas nie należała już do Danii – wciąż stanowiła cel podróży duńskich artystów. Jotunheimen to zresztą abstrakcyjna wizja realnego krajobrazu, wypadkowa wcześniejszych pobytów w szwajcarskich Alpach i sztuki średniowiecznej, tak jak np. tapiserii. Obraz stanowi więc panskandynawski pejzaż, będący odpowiedzią na romantyczne wyobrażenia Europejczyku o dzikości i egzotyzmie północnych krajobrazów. Wraz z geograficzną nazwą nawiązującą do jednego ze światów w mitologii nordyckiej, obraz ten stanowi świetny przykład wychodzenia ówczesnych artystów poza kwestie nacjonalistyczne.

Vilhelm Hammershøi (1864-1916), Budynki Kompanii Azjatyckiej widziane z ul. Świętej Anny (Fra det gamle Asiatisk Kompagni). 1902, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Znalezione obrazy dla zapytania hammershoi The Buildings of the Asiatic Company, Seen from St. Annæ Stree

Ostatnie miejsce w zestawieniu zajmuje malarz wymykający się nurtom i kierunkom usystematyzowanym w historii sztuki. Vilhelm Hammershøi tworzył bowiem obrazy tchnące spokojem i nastrojem. Najbliższy był chyba monochromatycznym obrazom Whistlera lub sztuce XVII-wiecznych małych mistrzów holenderskich. Budynki Kompanii Azjatyckiej to, poza obrazami purystycznych wnętrz, najbardziej znane dzieło tego malarza. Szaro-błękitne, niemal płaskie przedstawienie fragmentu zabudowy Kopenhagi, w tym budynku ważnego dla ekonomicznego rozwoju Danii to dobry przykład subtelności i intymności obrazów Hammershøi’a. Kopenhaga na jego obrazach pozbawiona jest ludzi, to niemal zawsze budynki i pomniki na szarym tle bezchmurnego nieba, schludne, a jednak pokryte patyną czasu. Można powiedzieć, że Kopenhaga w oczach Hammershøi’a jest jakby poza upływem czasu, niezmienna i nieruchoma.

Oto dziesięć obrazów (z) Danii, które warto znać, a przede wszystkim – dla których warto odwiedzić duńskie muzea. To tylko subiektywny wybór, będący wstępem do innych postów obejmujących duńskie malarstwo.